Piotr Zastróżny – Wywiad natychmiastowy

Piotr Zastróżny to wiecznie zajęty człowiek, nie dziwi mnie to, bo oprócz Polaroidów, opiekuje się stale Arthotelem LALALA i ciągle pije wino w Festus.pl
Ale udało się. Poznajcie Jego krótką historię.

Przemek Chudkiewicz: Jak wyglądało Twoje pierwsze spotkanie z Polaroidem? Pamiętasz gdzie i kiedy to było? Co było na zdjęciu? A może masz to zdjęcie?

Piotr Zastróżny: A proszę bardzo. Sydney, 2000.

 

PC: Skąd pomysł na fotografię natychmiastową? Skąd inspiracja? Kiedy to się zaczęło i co najbardziej Cię w tym urzekło? 

PZ: Natychmiastowość? Plastyka obrazu? Stylistyka błędu? Zapach?
Każdy Polaroid pachnie inaczej. To jest cudowne.

 

PC: Czy fotografię natychmiastową traktujesz jako romans – raz na jakiś czas czy raczej jako stałą wierną partnerkę? Czy jest może jeszcze coś innego co warunkuje korzystanie z tej fotografii? (kwestie finansowe, praktyczne etc).
 

PZ: Z przyjemnością kupiłbym tę firmę i w niej zamieszkał. Chłopaki w Holandii mają ostatnią czyli jedyną maszynę do produkcji filmów 8×10. Postawiłbym ją w kuchni. A nawet w sypialni. Codziennie rano naciskałbym sobie guzik.

PC: Jesteś chyba jedynym w Polsce fotografem, który wykonał tak długi projekt polaroidem. Projekt 669. (www.piotrzastrozny.com) Po prawie dwóch latach przerwy temat wrócił! Opowiedz proszę o idei, skąd brałeś taką ilość wkładów, jakim aparatem etc. czy były przeterminowane, jaki jest tego cel? – jeden kadr codziennie?

PZ:  Chodzisz i myślisz jakie zdjęcie dzisiaj zrobisz. Idziesz spać i myślisz jakie zdjęcie zrobisz jutro. Tylko jedno. Tak jest generalnie z fotografią. Tak jest ze wszystkim. Chodzisz i myślisz. Naciśniecie guzika to tylko.. naciśnięcie guzika. Efekt końcowy. A cel? Pal? Przyjemność? Zabawa? Filmy generalnie kupuję na eBay’u. Na allegro kiedyś kupiłem aparat, w którym znalazłem trzy tysiące dolarów. Kocham Polaroida.

PC: Próbowałeś różnych formatów aparatów natychmiastowych? Opowiedz trochę o tym.

 

PZ: Próbowałem tego co mi akurat w ręce wpadło. Został 4×5 Linhof, 669 ProPack, Polaroid 195 i SX-70. Będę bardzo zobowiązany jeśli ImpossibleProject zacznie produkować filmy 8×10.

PC: Jak widzisz przyszłość tej fotografii? Już raz się skończyła teraz zmartwychwstała. Czy może dzięki instaxowi i modzie vintagowej wróci na dobre? Myślisz, że będzie renesans czy chwilowa zajawka?

PZ: Fotografią analogową, wielkoformatową zajmuje się stosunkowo wąskie grono ludzi. Ten typ fotografii zyskuje na wartości bo zaczyna być czymś rzadkim. Czy to renesans? Nie myślę o tym. Chciałbym tylko, żeby nigdy nie zabrakło mi ciętej Portry lub Ilforda. Będzie dobrze. Będzie pięknie..

PC:  Jakieś porady dla początkujących w tym temacie?
PZ: Zalecam wakacje. W naszej pięknej wsi rybackiej zwanej Sopotem.

Wielkie Dzięki za poświęcenie kilku chwil. 
Więcej zdjęć Piotrka, możecie zobaczyć na
www.piotrzastrozny.com

Dodaj komentarz

Znajdziesz nas w Google+